Kontrakty walutowe na GPWAutor: Grzegorz Zalewski, 21.12.2007 Pod koniec listopada 2007 GPW podpisała umowę z jednym z biur maklerskich, na mocy której broker zostaje animatorem na rynku kontraktów walutowych. Fakt, że taką rolę będzie pełnił broker specjalizujący się w pośrednictwie na rynkach walutowych (pozagiełdowych), daje również szansę na wzrost płynności tego rynku. Po pierwszych tygodniach działania nowego animatora, efekty są widoczne przede wszystkim na parze dolar/złoty. przez 80% czasu sesji spread ofert kupna i sprzedaży musi wynosić:
- dla najbliższych dwóch terminów wygasania kontraktów USD/PLN i EUR/PLN - 0,60 PLN (60 pipsów), przez 20% czasu trwania sesji, spread ofert kupna i sprzedaży może wynosić:
- dla najbliższych dwóch terminów wygasania - 1,20 PLN,
Tabela: Korelacja dziennych stóp zwrotu
Poza różnymi trendami dla aktywnych graczy istotne znaczenie może mieć jeszcze krótkoterminowa zmienność. Często zdarza się, że spadkom zmienności na rynku indeksu WIG20 towarzyszy wzrost zmienności na rynku złotego i odwrotnie. To w dużej mierze pozwala uniknąć problemów, gdy gracz handluje wyłącznie na jednym rynku, na którym właśnie zmienność jest na tak niskim poziomie, że wyklucza to aktywny trading. Pozagiełdowy oraz terminowy rynek walutowy- różnice
Ceny kontraktów walutowych dostępnych na GPW podawane są za 100 sztuk waluty. Oznacza to, że jeśli cena EUR/PLN wynosi 3.4500, na GPW cena wyniesie 345.00. Każdy kontrakt opiewa na 10 000 jednostek waluty. Dzięki temu łatwo policzyć ich wartość oraz wielkość tiku, czyli minimalnej wartości o jaką może zmienić się kontrakt. {LINKA}!!!! Jeśli cena kontraktu zmieni się z 345.00 na 345.01 (czyli o minimum), będzie to oznaczało dla posiadacza długich pozycji zysk o 1 PLN, zaś dla posiadacza krótkich pozycji stratę o 1 PLN. Zmiana o pełną jednostkę to zysk/strata w wysokości 100 PLN. 1 października 2007 cena grudniowych kontraktów na USD/PLN (FUSDZ7) wyniosła na zamknięciu 267.20. Po dwóch miesiącach – na koniec listopada 2007 kurs wyniósł 245.58. Posiadacz, krótkiej pozycji w jednym kontrakcie zarobiłby wówczas 2 162 PLN. Przy uwzględnieniu prowizji pobieranej przez bossa.pl (1 PLN za otwarcie i 1 PLN zamknięcie pozycji) wynik wyniósłby 2 160 PLN Depozyty wymagane przy obrocie walutami są niższe niż w przypadku kontraktów na indeks. W grudniu 2007 wynosiły dla kontraktów na USD – depozyt wstępny 3.4% wartości kontraktu, zaś zabezpieczający 2.4%. Dla kontraktów na EUR było to 2.0% oraz 1.4% Informacje o aktualnej wartości depozytu podaje codziennie KDPW (arkusz z wartościami depozytów). Tak niskie wartości oznaczają, że przy cenie kontraktu na USD/PLN 250.00, depozyt wstępny wyniesie 600 PLN, zaś przy cenie kontraktu na EUR/PLN 360.00, depozyt wyniesie 720 PLN. Powoduje to, że dźwignia jaką dysponuje inwestor wyniesie 40:1 (dla USD) oraz 50:1 (dla EUR)
Aby policzyć tzw. wartość teoretyczną kontraktu można skorzystać z prostego arkusza w formacie xls w niniejszym linku Dla uproszczenia możemy powiedzieć, że w przypadku kontraktów walutowych istotne przy wycenie będą różnice w stopie procentowej obu walut. Jeśli waluta krajowa (PLN) będzie miała wyższe oprocentowanie, niż zagraniczna (USD, EUR) kurs kolejnych serii kontraktów powinien być coraz wyżej i znajdować się ponad ceną spot (czyli ceną z rynku międzybankowego). W momencie, gdyby stopy procentowe w Polsce spadły poniżej poziomu stóp w Eurolandzie lub w USA, kontrakt powinien być notowany poniżej ceny z rynku spot, zaś kolejne serie będą miały coraz niższe wartości. Wartość teoretyczna będzie miała przede wszystkim znaczenie dla osób chcących dokonywać transakcji arbitrażowych. W tradingu spekulacyjnym można zakładać, że im więcej będzie uczestników rynku (wraz z animatorami) tym bardziej ceny będą odzwierciedlały „godziwą” cenę kontraktu. Naturalnie można się spodziewać, że najbardziej aktywna będzie seria z najbliższym terminem wygaśnięcia. Teoretycznie międzybankowy rynek walut działa całą dobę. Taka sytuacja ma jednak miejsce wyłącznie (i też z licznymi ograniczeniami) w przypadku najbardziej płynnych par walut, typu euro/dolar, dolar/jen. Pary złotowe są przedmiotem aktywnego obrotu w godzinach 9-17. Zdarza się jednak, że pewna aktywność pojawia się poza tymi godzinami. Szczególnie widoczne jest to w czasie znaczących wydarzeń politycznych lub gospodarczych, gdy znaczące zmiany mogą wystąpić po godzinie 17. Trader działający na rynku terminowym GPW musi zdawać sobie sprawę z tego zagrożenia i faktu, że tego rodzaju sytuacje będą skutkowały powstawaniem na wykresie kontraktu lukami, które nie będą widoczne na wykresie instrumentu bazowego. Dla porównania zamieszczamy wykres kontraktu oraz ceny spot dla pary USD/PLN. ![]() Ponadto należy pamiętać również o dniach wolnych na GPW. Mimo, że na giełdzie sesja nie odbywa się na przykład 1 i 3 maja, 1 i 11 listopada, na rynku walutowym (którego uczestnikami nie są wyłącznie podmioty krajowe) transakcje są dokonywane. Ponieważ złoty zależy od sytuacji na rynkach światowych również w tych dniach mogą wystąpić znaczące ruchy cen na rynku. Wiele systemów opartych jest na prostych średnich kroczących. Punktem wyjścia do budowy takich systemów jest przyjęcie, że sygnał kupna pada, gdy kurs przetnie od dołu średnią, zaś sygnał sprzedaży, gdy średnia ta zostanie przecięta od dołu. Dobry system transakcyjny zawiera jasno określone metody wejścia, wyjścia, poziomów stop oraz zarządzania pozycjami (ile kontraktów kupować lub sprzedawać, przy jakim ryzyku). Dla naszych potrzeb sprawdźmy efekty banalnej strategii kupuj, gdy cena wzrośnie ponad średnią z 15 sesji, sprzedaj gdy spadnie poniżej tej średniej. Prześledzimy wyniki takich działań na rynku kontraktów na WIG20 oraz na rynku kontraktów na dolara. W ciągu 2007 roku obserwowaliśmy odmienne zachowanie obu rynków. Rynek USD/PLN był w silnym trendzie spadkowym z wyraźnymi korektami, zaś WIG20 to szeroki trend boczny w ramach trwającej kilka lat korekty. Ponieważ średnie znacznie lepiej działają na rynkach z wyraźnymi trendami nie należy się dziwić, że w pierwszym przypadku cała „strategia” przyniosła w 2007 roku stratę (wynik do połowy grudnia). Wyniosła ona przy grze jednym kontraktem 988 PLN (prowizja 7 PLN). Z kolei w przypadku FUSD łączny zysk w 2007 roku to 1 555 PLN (prowizja 1 PLN). Łączny wynik w grze dwoma kontraktami to +567 PLN. Jeszcze jeden sposób wykorzystania kontraktów na waluty to zabezpieczenie pozycji. Poza klasycznym zabezpieczaniem wykorzystywanym przez przedsiębiorców, z tego rodzaju transakcji skorzystać mogą również inwestorzy aktywni na zagranicznych rynkach, czy to bezpośrednio, czy też za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych. Inwestycja w euro lub w dolarze, mimo swojego wzrostu może przynieść stratę jeśli w jej trakcie, złoty umocni się do waluty naszej inwestycji. Głównym problemem w przypadku zabezpieczania jest fakt, że jesteśmy ograniczani wielkością kontraktu. Stąd, aby zabezpieczenie było jak najdokładniejsze wartość zabezpieczanej inwestycji powinna być wielokrotnością 10 000 jednostek waluty (tyle ile wynosi wielkość kontraktu). Spójrzmy na przykład. Inwestor postanowił kupić u zagranicznego brokera na początku października akcje firmy Google za kwotę 10 000 USD. Cena akcji wynosiła wówczas 582.55 USD. Co pozwalało mu na kupno 17 akcji. Łączna wartość tej transakcji wyniosła 9 903.35 USD. Prowizja za tę transakcje to 10 USD. W tym dniu wartość USD/PLN wynosiła wg cen NBP 2.6483, co oznacza, że w złotych zapłacił 26 227 PLN. W ciągu półtora miesiąca – do 14 grudnia 2007, akcje Google urosły do 689.86 USD, czyli o 18.5%. Gracz postanowił zrealizować swój zysk. Sprzedał swoje akcje, otrzymując za nie 11 729.3 USD (- 10 USD prowizji). Po zamianie uzyskanej kwoty na PLN, przy ówczesnym kursie dolara 2.4747, otrzymał 29001.8. Jego zysk z transakcji w złotych to 10.5%. Różnica jest właśnie konsekwencją umocnienia się w trakcie inwestycji rodzimej waluty. Aby uchronić się przed taką sytuacją można było dokonać transakcji zabezpieczającej sprzedając kontrakt na USD. W tym momencie najlepszy byłby FUSDZ7, czyli wygasający w grudniu. Wstępny koszt takiego zabezpieczenia wyniósłby ok. 910 PLN – taką kwotę należało przeznaczyć na depozyt 1 października 2007. Naturalnie trzeba pamiętać o możliwej sytuacji, gdy pozycja zabezpieczająca zacznie przynosić stratę (czyli pomyliliśmy się co do oceny sytuacji waluty) i choć cała inwestycja łącznie z zabezpieczeniem pozwoli inwestorowi „zablokować” cenę bazowej inwestycji, to w niekorzystnej sytuacji konieczne mogą być dodatkowe środki na pokrycie depozytu. W tym przypadku takiej sytuacji nie było – transakcja zabezpieczająca przynosiła zysk. Kontrakt FUSDZ7 sprzedany został 1 października po cenie 267.20 PLN. W dniu zakończenia inwestycji w akcje Google, zamknięto go po kursie 250.41 PLN (dla uproszczenia uwzględniono kursy zamknięcia). Zysk z transakcji zabezpieczającej to 1679 PLN (- 2 PLN prowizji). Ten zysk powiększa wartość sprzedanych akcji Google. Czyli 29001.8 + 1677 = 30 676.8. Zainwestowaliśmy w akcje 26 227, czyli łączny nasz zysk to 16.97%. Niemal tyle ile z czystej inwestycji w walucie (18.5%). Różnica jest wynikiem zaokrągleń przy zabezpieczaniu – pakiet akcji miał wartość nieco niższą niż 10 000 USD, oraz różnic między ceną waluty liczoną wg kursów NBP a ceną terminową. Na wykresie pokazano przebieg wartości inwestycji – w PLN, USD i w PLN po uwzględnieniu transakcji zabezpieczającej. Dla porównania przyjęto wartość początkową = 100. ![]() ![]() Dodaj komentarz |