Efektywny portfel według teorii MarkowitzaAutor: Paweł Grubiak Każdy inwestor chciałby zaplanować inwestycję, która zapewniłaby mu wysoką stopę zwrotu i minimalne ryzyko straty. W praktyce bardzo trudno jest znaleźć taki portfel czy instrument, który jednocześnie spełnia te dwa kryteria w całości, ale jest to możliwe
W znalezieniu idealnej inwestycji niezmiernie pomocna może być teoria portfelowa H. Markowitza, za którą otrzymał w 1990r. Nagrodę Nobla. Kamieniem węgielnym teorii portfelowej było matematyczne zidentyfikowanie stopy zwrotu portfela poprzez oczekiwaną stopę zwrotu poszczególnych instrumentów w portfelu oraz odchylenie standardowe (jako algebraiczny wyraz niepewności inwestowania. Teoria ta dowodzi, że dla każdej poszczególnej stopy zwrotu istnieje tylko jeden portfel, który zapewnia najniższy poziom ryzyka, oraz dla każdego poziomu ryzyka istnieje jeden portfel zapewniający najwyższą stopę zwrotu. W języku codziennym ta teoria może być zastąpiona powiedzeniem „nie wkładaj wszystkich jaj do jednego koszyka”. To powiedzenie jest bardzo popularne w Polsce i bardzo często cytowane. Tylko można mieć pewne wątpliwości, czy właściwie zrozumiane i stosowane. Gdyby tak było, inwestorzy nie poczuliby tak boleśnie spadków w 2008 r. Gdyby dokonywali rzeczywistej i efektywnej dywersyfikacji, inwestując nie tylko w akcje i obligacje, portfele dawałyby możliwość generowania zysków zarówno w czasie bessy, jak i hossy.Kluczowy dla właściwego stosowania tej teorii jest odpowiedni dobór instrumentów nieskorelowanych między sobą, których zmiany stóp zwrotu są od siebie niezależne.
Efektywny portfel Budując portfel składający się tylko z akcji i obligacji konstruujemy portfel mało efektywny, a co najgorsze, narażony na spadki w okresach dekoniunktury. Na pierwszy rzut oka parametry portfela złożonego z akcji reprezentowanych przez dwa indeksy akcyjne (S&P 500 i Hang Seng) i obligacji (JP Morgan Goverment Bond Global) wskazują, iż można stworzyć portfel idealny, znajdujący się na krzywej wydajności. Wydawałoby się, iż niskie współczynniki korelacji pomiędzy akcjami i obligacjami pozwolą na skonstruowanie dobrze zdywersyfikowanego portfela. Jeżeli jednak zestawimy dwa parametry jednocześnie: stopę zwrotu i ryzyko, to okaże się, że inwestycja, jaką tworzymy, posiada niższy współczynnik ryzyka niż portfel akcyjny, ale niestety, też niską stopę zwrotu, a co za tym idzie niskie wskaźniki efektywności inwestycji, jak np. wskaźnik Sharpe’a. Graficznie można to przedstawić na wykresie, gdzie na osiach współrzędnych mamy odpowiednio ryzyko (odchylenie standardowe) i stopę zwrotu. Zmieniając wagi w takim portfelu będziemy mogli uzyskać krzywą stopy zwrotu i ryzyka, która jest wyrażona poprzez niekompletną linię wydajnego portfela, który nie ma możliwości wynagradzania wyższą stopą zwrotu przy zwiększeniu ryzyka inwestycyjnego. Co jednocześnie sugeruje, iż ten portfel powinien być uzupełniony o część, która przy rosnącym odchyleniu standardowym będzie generowała wyższą stopę zwrotu. Zastanówmy się, co stanie się z właściwościami portfela, jeżeli do jego tworzenia weźmiemy specjalistyczne produkty inwestycyjne o prawie zerowej korelacji z rynkami tradycyjnymi (akcje, obligacje), fundusze typu managed futures reprezentowane przez fundusz inwestycyjny Superfund Q-AG. Parametry portfela złożonego z obligacji, akcji i funduszu managed futures mają zdecydowaną przewagę zarówno pod względem stopy zwrotu, jak i maksymalnego drawndownu (najwyższe stopy zwrotu i najniższe maksymalne spadki cen w okresie). Efektem wysokiej stopy zwrotu tego portfela jest również najwyższy wskaźnik Sharpe’a, który wynosi aż 0,6 pkt. Krzywa wydajności Markowitza portfela składającego się z obligacji, akcji i funduszu managed futures prezentuje się najkorzystniej. Prawie każdy portfel znajdujący się na górnej części krzywej jest wydajny, tzn. daje maksymalną stopę zwrotu przy danym poziomie ryzyka. Wyniki obrazują i udowodniają, iż możliwe jest tworzenie portfeli w taki sposób, aby zabezpieczyć się przed ryzykiem dekoniunktury na rynkach finansowych.
Co daje nam współczesna teoria portfelowa Jedną z najważniejszych konkluzji, które można wyciągnąć z teorii portfelowej, jest to, że dla inwestora indywidualnego odpowiednią jednostką analizy musi zawsze być cały portfel inwestycyjny, a nie poszczególne aktywa. W istocie korelacja części składowych portfela, a nie tylko ilość składników portfela ma największy wpływ na obniżenie ryzyka portfela. Założenie teorii portfelowej o doborze do portfela instrumentów nieskorelowanych między sobą może być trudne do zrealizowania. Aby pozbyć się tego mankamentu w celu skonstruowania dobrze zdywersyfikowanego portfela i ograniczenia ogólnego ryzyka portfela można rozważać włączenie do portfela funduszu typu managed futures, instrumentu nieskorelowanego z pozostałymi klasami aktywów. Możemy wtedy stworzyć portfel, który znajduje się na górnej części krzywej Markowitza, dający maksymalną stopę zwrotu przy danym poziomie ryzyka. Tekst pochodzi z zasobów "Gazety Giełdy Parkiet" Dodaj komentarz |
Podobne artykuły
|