Opcje walutowe – w prostocie siła
Autor: Jacek Maliszewski
Jeszcze w 2008 roku niewiele osób w Polsce wiedziało, co to jest opcja. Niewiele osób potrafiło odróżnić opcję PUT od opcji CALL, nie wspominając już o opcjach typu europejskiego oraz typu amerykańskiego. Kryzys na rynku finansowym, w tym również na rynku walutowym, sprawił, iż jako naród przeszliśmy przyspieszony kurs tradera opcji
Dziś te same osoby, które nie tak dawno nie potrafiły odróżnić wspomnianych wcześniej opcji, wiedzą już, czym są opcje barierowe z włącznikami oraz wyłącznikami górnymi i dolnymi. Dziś każdy już wie, że wystawianie opcji bez pokrycia może doprowadzić do bankructwa finansowego. Wiedza na ten temat stała się modna w wielu kręgach biznesowych. Po raz kolejny przekonujemy się, iż życie jest najlepszym nauczycielem.
Na temat opcji barierowych należących do szerszej grupy opcji egzotycznych napisano już wiele artykułów. Autorzy tych opracowań zachwycają się pięknem i subtelnością opcji tego typu. Ich zdaniem opcje waniliowe (czyli te najprostsze) stały się przeżytkiem i najzwyczajniej w świecie są nudne. Natomiast opcje barierowe każdemu mogą podnieść poziom adrenaliny (zarówno ich wystawcy, jak też kupującemu).
Nie będę wdawać się dyskusję na temat tego, czy opcje barierowe są lepsze niż opcje waniliowe. Być może przy agresywnej spekulacji opcje te dają większe szanse na szybkie wzbogacenie czy też na szybkie bankructwo niż klasyczne opcje waniliowe. Pamiętać jednak należy, iż tego typu działania mają więcej wspólnego z hazardem niż z racjonalną inwestycją.
Musimy sobie bowiem zdawać sprawę, iż opcje mogą służyć nie tylko do osiągania zysków ze wzrostu ich wartości, ale również do ochrony zysków wypracowanych za pomocą innych instrumentów – czyli są narzędziem służącym do zarządzania ryzykiem.
Opcje barierowe ze swej natury nie nadają się w żaden sposób do zarządzania ryzykiem, gdyż od przypadkowego zdarzenia (od tego czy kurs spot dotknie bariery wyłączającej czy też nie dotknie?) zależy to, czy uda nam się ochronić zyski, czy też w jednej chwili nasze zyski z inwestycji wyparują, zamieniając się w pokaźne straty.W dalszej części artykułu skupię więc uwagę jedynie na opcjach waniliowych, przedstawiając kilka interesujących strategii wykorzystywanych na co dzień przez wielu zarządzających.
Korytarz
Pierwszą z takich wartych poznania strategii opcyjnych jest tak zwany korytarz. Głównym celem tej strategii jest ochrona otwartej pozycji w instrumencie bazowym – na przykład ochrona długich pozycji futures, ochrona posiadanych akcji, ochrona posiadanych obligacji itp.
Strategia ta jest alternatywą wobec innej metody zarządzania ryzykiem otwartej pozycji – czyli wstawionym zleceniom OCO Stop-Limit. W strategii korytarza rolę zlecenia STOP pełni zakupiona opcja PUT (w przypadku inwestycji przynoszącej zyski przy wzroście kursu instrumentu bazowego) lub CALL (w przypadku inwestycji przynoszącej zyski przy spadku kursu instrumentu bazowego). Rolę zlecenia LIMIT zaś pełni wystawiona opcja CALL (w przypadku inwestycji przynoszącej zyski przy wzroście kursu instrumentu bazowego) lub PUT (w przypadku inwestycji przynoszącej zyski przy spadku kursu instrumentu bazowego).Dla uproszczenia dalszych rozważań przyjmijmy, iż inwestycja podstawowa wykorzystująca instrument bazowy przynosi zyski, gdy kurs tego instrumentu rośnie. Mamy więc do czynienia z tak zwaną długą pozycją w instrumencie bazowym. W takiej sytuacji korytarz składa się z kupionej opcji PUT i wystawionej opcji CALL.
Warto zwrócić uwagę, iż kurs wykonania kupionej opcji PUT jest niższy niż bieżący kurs instrumentu bazowego. Wystawiona zaś opcja CALL z reguły ma kurs wykonania wyższy niż bieżący kurs instrumentu bazowego. Mówi się wówczas, iż kurs instrumentu bazowego znajduje się w korytarzu. Gdy kurs bieżący instrumentu bazowego znajduje się powyżej wystawionej opcji CALL lub poniżej kupionej opcji PUT – wtedy mówimy, iż wyszliśmy poza korytarz.
Jak już wspomniano obydwie opcje zastępują parę zleceń obronnych STOP i LIMIT. Stosowanie opcji PUT-CALL zamiast zleceń S-L do zarządzania ryzykiem otwartej pozycji w instrumencie bazowym daje znacznie większe korzyści inwestorowi.
W dzisiejszych czasach, gdy zmienność na rynkach finansowych jest przeogromna, bardzo często dochodzi do przypadkowych realizacji zleceń STOP. Wystarczy jedna plotka, jedno nieoczekiwane zdarzenie, by rynek gwałtownie zmienił kierunek. Kurs instrumentu bazowego spada do linii obrony, aktywując ustawione przez inwestora zlecenie STOP, i w jednej chwili inwestycja zostaje zamknięta. Bardzo często po wyzwoleniu zleceń STOP i po „wyrzuceniu” inwestora z pozycji, rynek ponownie zawraca idąc w kierunku zgodnym z pierwotnym oczekiwaniem inwestora. Ale inwestor już nie uczestniczy w tym ruchu, obywając się smakiem.
W takim przypadku opcja PUT chroniąca długie pozycje pełni swą funkcję ochronną o wiele efektywniej. Przypadkowy spadek kursu instrumentu bazowego poniżej ceny wykonania opcji PUT (czyli poniżej linii obrony inwestycji) nie wyłącza inwestora z gry. Jeśli bowiem po pewnym czasie kurs instrumentu bazowego ponownie zaczyna rosnąć, inwestor cały czas jest w grze. Opcja PUT spełni swoją rolę tylko wtedy, gdy spadek kursu instrumentu bazowego jest trwały i znaczący oraz gdy do czasu wygaśnięcia opcji nie dojdzie do ponownego odwrócenia kierunku ruchu.Spójrzmy na taki oto konkretny przykład.
Inwestor zajął długą pozycję futures na rynku EUR/PLN po kursie 4,30. Inwestor postanowił ochronić swoją inwestycję tak, aby w razie pomyłki nie stracić więcej niż 10 groszy. W tym celu zakupił on opcję PUT 4,20 wygasającą w czerwcu 2009 roku. Za opcję taką inwestor zapłacił premię w wysokości 600 punktów (czyli 6 groszy, gdyż 100 punktów = 1 grosz). W tym samym czasie inwestor wystawił czerwcową opcję CALL 4,40, za którą otrzymał premię w wysokości 600 punktów (6 groszy). Nominał wszystkich trzech instrumentów: futures, opcji PUT oraz opcji CALL jest taki sam. Strategia ta nosi miano zerokosztowej, gdyż premie opcyjne zapłacone i otrzymane nawzajem się znoszą.
Poniższy diagram przedstawia graficzną interpretację otwartego przez inwestora portfela.

Drugi diagram przedstawia przewagę korytarza nad zleceniami STOP i LIMIT.
Widzimy wyraźnie, iż zlecenie STOP (wiążące się ze zrealizowaniem straty 10 groszy) zadziała zarówno przy mocnym spadku kursu EUR/PLN jak też przy chwilowym spadku eur/pln poniżej 4,20, po którym kurs ponownie wychodzi powyżej poziomu 4,20.W przypadku korytarza zaś strata w wysokości 10 groszy zostanie zrealizowana tylko w przypadku głębokiego spadku kursu EUR/PLN i braku powrotu kursu powyżej 4,20 do czasu wygaśnięcia opcji.

Wystawiona opcja CALL 4,40 zadziała jako zlecenie LIMIT (czyli zostanie zrealizowany 10-groszowy zysk) tylko w sytuacji, gdy kurs EUR/PLN znacząco wzrośnie powyżej poziomu 4,40 i do czasu wygaśnięcia opcji nie powróci poniżej tego poziomu.
W przypadku gdy poziomy 4,20 lub 4,40 zostaną naruszone tylko na chwilę, po czym kurs EUR/PLN powróci w obręb korytarza i pozostanie w tym obszarze do czasu wygaśnięcia opcji, inwestor nadal będzie posiadać długa pozycję futures, którą warto ponownie zabezpieczyć nowym korytarzem.
Przesuwanie korytarza
Druga strategia jest ściśle związana ze strategią opisaną powyżej. Przesuwanie korytarza jest aktywnym zarządzaniem otwartą inwestycją. W poprzednim przykładzie ograniczyliśmy się do pasywnego utrzymywaniem korytarza do momentu wygaśnięcia opcji. Dużo lepsze efekty uzyskuje się, gdy aktywnie zarządzamy portfelem opcji.
Odnosi się to do sytuacji, gdy kurs instrumentu bazowego idzie zgodnie z naszymi oczekiwaniami, przynosząc nam coraz większe zyski. W przypadku długich pozycji futures EUR/PLN otwieranych po kursie 4,30 zyski się pojawiają, gdy kurs euro rośnie w kierunku 4,40. W pewnym momencie docieramy do poziomu 4,40 i nasze zyski przestają rosnąć. Zysk na długiej pozycji futures będzie bowiem równoważony stratami z wystawionej opcji CALL 4,40. Jeśli aktywnie nie przesuniemy korytarza w górę, nasz zysk w dniu wygaśnięcia opcji osiągnie maksymalny poziom 10 groszy i nic ponad to.
Jeśli jednak przesuniemy korytarz w górę, podążając za rosnącym kursem EUR/PLN, nasze zyski w dniu wygaśnięcia opcji mogą być znacznie wyższe.Spójrzmy na poniższy diagram. W chwili gdy kurs EUR/PLN dotarł do poziomu 4,40 pozostało jeszcze dużo czasu do wygaśnięcia opcji. Inwestor postanowił odsprzedać posiadane opcje PUT 4,20 oraz odkupić wystawione wcześniej opcje CALL 4,40. Zamknięcie korytarza wiązało się z poniesieniem straty w wysokości 5 groszy. W tym samym momencie inwestor postanowił otworzyć nowy korytarz zerokosztowy. Kupił czerwcowe opcje PUT 4,30 oraz wystawił czerwcowe opcje CALL 4,50. Taki nowo otwarty korytarz pozostawił pasywnie do wygaśnięcia.

I znowu możliwe są dwa scenariusze dalszego rozwoju wydarzeń. Jeśli do dnia wygaśnięcia opcji kurs euro spadnie na trwałe poniżej 4,30, inwestor wykona opcje PUT 4,30, zamykając w ten sposób swoje długie pozycje futures otwarte po kursie 4,30. Inwestor poniesie jedynie stratę 5 groszy wynikającą z zamknięcia pierwotnego korytarza.Jeśli zaś w dniu wygaśnięcia opcji kurs euro wzrośnie na trwałe powyżej poziomu 4,50, inwestor zrealizuje zysk w wysokości 15 groszy. Pokryje bowiem wystawione opcje CALL 4,50 długimi pozycjami futures 4,30 (zysk 20 groszy) i odliczy stratę 5 groszy poniesioną na zamknięciu pierwotnego korytarza.
Takie podnoszenie korytarza można wykonywać wielokrotnie – tak długo, jak dugo kurs EUR/PLN dochodzi do górnego ograniczenia nowo otwartego korytarza. Jest tylko jeden warunek – do wygaśnięcia opcji pozostało jeszcze sporo czasu, a opcje posiadają znaczącą wartość czasową.Im niższa zmienność kursu EUR/PLN (i tym samym niższa implikowana zmienność opcji), tym lepsze efekty przynosi opisana powyżej strategia. Przy dużej zmienności rynkowej, spada efektywność strategii unoszenia korytarza.
Warto zwrócić uwagę, iż stosowanie strategii unoszenia korytarza może przynieść bardzo duże zyski w sytuacji, gdy mamy do czynienia z łagodnym trwałym trendem. Nie mają znaczenia dla nas występujące korekty przeciwko naszej pozycji w instrumencie bazowym. W przypadku klasycznych zleceń STOP oczywiście miałoby to znaczenie, gdyż pierwsza mocniejsza korekta wyzwoliłaby nasze zlecenie STOP i tym samym zamknięta zostałaby nasza inwestycja. W przypadku zabezpieczania pozycji za pomocą korytarza, inwestycja nasza może trwać miesiącami, podczas których żadna korekta nie będzie nam straszna.
Spread PUT i spread CALL jako ochrona instrumentu bazowegoKolejną interesującą strategią jest strategia spread PUT oraz spread CALL. W strategiach tych opcje mogą pełnić rolę opcji obronnych (chroniących pozycję w instrumencie bazowym) lub też opcje te mogą pełnić rolę opcji atakujących (czyli gdy nie posiadamy pozycji w instrumencie bazowym).
W przypadku obronnej roli opcji możemy wyróżnić połączenie opcji PUT wraz z długą pozycją w instrumencie bazowym oraz połączenie opcji CALL z krótką pozycją w instrumencie bazowym. Ważne, by nominały wszystkich instrumentów użytych w tej strategii były sobie równe.Ponownie dla uproszczenia rozważań przeanalizujmy przykład z długą pozycją futures EUR/PLN otwartą po kursie 4,30 w połączeniu z opcjami PUT – czyli przykład spread PUT obronnego.

Podobnie jak w poprzednich przykładach inwestycja rozpoczyna się w chwili otwarcia długiej pozycji futures po kursie 4,30. W tym samym momencie inwestor postanawia zabezpieczyć swoją inwestycję kupując opcję PUT 4,00 – czyli opcję daleko poza pieniądzem. Premia zapłacona za taką opcję na rzecz jej wystawcy wynosi 500 punktów (czyli 5 groszy).Rozpatrzmy dwa scenariusze. Jeśli kurs EUR/PLN spadnie gwałtownie poniżej poziomu 4,00 i do dnia wygaśnięcia opcji utrzyma się poniżej tego poziomu, inwestycja zakończy się stratą w wysokości 35 groszy (30 groszy straty na kontrakcie futures oraz dodatkowo 5 groszy straty wynikającej z kosztu nabycia opcji PUT).
W drugim scenariuszu kurs EUR/PLN znacząco rośnie do poziomu 4,60. W tym momencie inwestor postanawia podnieść poziom zabezpieczenia z pierwotnego 4,00 na nowy poziom 4,30. W tym celu stosuje strategię spread PUT. Sprzedaje posiadaną opcję PUT 4,00 i jednocześnie kupuje opcję PUT 4,30. Inwestor musi dopłacić różnicę pomiędzy premią zapłaconą za nową opcję PUT 4,30 i premią odzyskaną ze sprzedania starej opcji PUT 4,00. W naszym przypadku koszt takiej operacji to 500 punktów (5 groszy).
Ponownie rozpatrzmy dwa scenariusze rozwoju wydarzeń zaistniałych po przeprowadzonej transakcji spread PUT. Jeśli kurs EUR/PLN spadnie poniżej 4,30 i do dnia wygaśnięcia opcji utrzyma się poniżej tego poziomu, inwestor zrealizuje stratę w wysokości 10 groszy. Wynikać to będzie jedynie z poniesionych kosztów zakupu pierwotnej opcji PUT 4,00 i późniejszego zastosowania spread PUT, co również kosztowało inwestora 5 groszy. Długa pozycja futures 4,30 nie przyniesie strat, bowiem zostanie zamknięta po kursie 4,30 poprzez wykonanie opcji PUT 4,30.
W drugim scenariuszu kurs EUR/PLN znacząco rośnie i dociera do poziomu 4,90. W takiej sytuacji inwestor po raz drugi postanawia zastosować strategię spread PUT. Sprzedaje posiadane opcje PUT 4,30 i kupuje nowe opcje PUT 4,60, dopłacając różnicę w premiach wynoszącą 5 groszy. Jeśli teraz do dnia wygaśnięcia opcji kurs euro utrzyma się na poziomie 4,90, inwestor osiągnie zysk z inwestycji wynoszący 45 groszy (60 groszy na kontrakcie futures pomniejszone o koszt nabycia opcji PUT 4,00 oraz o dwukrotne zastosowanie strategii spread PUT).
Powyższą strategię zazwyczaj stosuje się, gdy widoczny jest silny trend (trend galopujący), czyli w okresach paniki lub euforii. Należy pamiętać, iż z racji daleko ustawionych opcji PUT inwestycja w instrumencie podstawowym powinna mieć mniejszy nominał, niż w przypadku inwestycji zabezpieczanych bliżej ustawionymi opcjami PUT. Kolejną ważną kwestią jest to, iż w przypadku korytarza zazwyczaj stosuje się krótkie terminy wygasania opcji (do trzech miesięcy), w przypadku zaś strategii spread PUT (lub spread CALL) najlepsze efekty uzyskuje się, gdy opcje mają odległy horyzont wygasania.
Spread PUT i spread CALL jako strategia atakująca
Strategia spread PUT oraz spread CALL może być wykorzystywana jako strategia atakująca. W takiej sytuacji nie musimy posiadać otwartej pozycji w instrumencie bazowym. Sama strategia spread PUT lub spread CALL będzie bowiem przynosić nam zyski pod warunkiem, iż trafnie określimy kierunek zmian na rynku instrumentu bazowego. W podstawowej wersji tego typu strategii nominały opcji kupionej i opcji wystawionej są sobie równe.
Przyjrzyjmy się takiemu oto przykładowi. Inwestor zakłada, iż kurs EUR/PLN wzrośnie powyżej poziomu 4,40. Postanawia więc kupić opcję CALL 4,40 w chwili gdy kurs EUR/PLN wynosi 4,30. Opcja taka jest droga. Aby obniżyć koszt strategii, inwestor postanawia w tym samym momencie wystawić opcję CALL 4,50. Dzięki temu uzyskuje premię, która częściowo pokrywa premię zapłaconą za opcję CALL 4,40. Przyjmijmy, iż za opcję CALL 4,40 inwestor zapłacił 15 groszy, za opcję 4,50 zaś otrzymał 10 groszy premii. Koszt netto tej strategii to 5 groszy.
Przyjrzyjmy się dalszym losom tej strategii. Jeśli po zawarciu transakcji, kurs EUR/PLN wzrośnie zgodnie z oczekiwaniami inwestora powyżej poziomu 4,40, posiadana opcja CALL 4,40 przyniesie zysk w dniu wygaśnięcia. Zysk ten jednak będzie ograniczony do maksymalnego poziomu 10 groszy, gdyż w razie pojawienia się mocniejszego wzrostu kursu EUR/PLN powyżej poziomu 4,50, w dniu wygaśnięcia opcji inwestor poniesie stratę na wystawionej opcji CALL 4,50. Przykładowo przy kursie EUR/PLN na poziomie 4,70 inwestor będzie miał 30 groszy zysku z opcji CALL 4,40 oraz 20 groszy straty na wystawionej opcji CALL 4,50.
Musimy jeszcze rozpatrzyć sytuację, w której inwestor pomylił się w ocenie kierunku ruchu kursu EUR/PLN. Jeśli kurs euro nie wzrośnie powyżej poziomu 4,40, obydwie opcje CALL wygasną bez wartości (poza pieniądzem) i inwestycja zakończy się stratą w wysokości 5 groszy.

Jak widzimy, strategia tego typu z jednej strony ogranicza nam potencjalne straty do z góry określonego przez inwestora poziomu. Z drugiej zaś strony określa potencjalne zyski. Kwestią pozostaje takie ustalenie parametrów strategii, aby stosunek potencjalnych zysków do potencjalnej straty był jak najwyższy. Strategię tego typu wykorzystują zarządzający realizujący zasadę „jedz małą łyżeczką”.
Istnieje możliwość stosowania strategii spread CALL (czy też spread PUT), w których nominały opcji kupionych i wystawionych nie są sobie równe. Strategie te należą do grupy strategii bardziej ryzykownych, w których potencjalna strata dla inwestora może być nieograniczona. Stosowanie tego typu strategii wymaga więc większego doświadczenia ze strony zarządzających.
Spread PUT przeciwko spread CALL
Strategia spread PUT przeciwko spread CALL (lub strategia odwrotna, czyli spread CALL przeciwko spread PUT) jest strategią atakującą, w której inwestor z góry określa maksymalna potencjalną stratę oraz maksymalny potencjalny zysk. W odróżnieniu od atakującej odmiany strategii spread CALL (opisanej w poprzednim przykładzie) w chwili zawierania transakcji zwykle mamy do czynienia z transakcjami zerokosztowymi. Czyli suma premii zapłaconych i suma premii otrzymanych nawzajem się znoszą. W podstawowej wersji strategii tego typu nominały wszystkich opcji kupionych i wystawionych są sobie równe.Spójrzmy na poniższy przykład. W chwili gdy kurs EUR/PLN wynosi 4,50, inwestor zakłada, iż wzrost kursu uległ wyczerpaniu i rynek zacznie spadać w kierunku 4,30.
Inwestor postanawia zastosować strategię spread PUT przeciwko spread CALL. Kupuje w tym celu opcję PUT 4,40 i jednocześnie wystawia opcję PUT 4,30. Premia zapłacona za opcję PUT 4,40 jest wyższa niż premia otrzymana z wystawionej opcji PUT 4,30. Aby pokryć różnicę w premiach, inwestor dodatkowo wystawia opcję CALL 4,60 i jednocześnie kupuje opcję CALL 4,70. Tutaj premia uzyskana z wystawionej opcji CALL 4,60 jest wyższa niż premia zapłacona za opcję CALL 4,70. Ta dodatnia różnica w premiach z opcji CALL pokrywa ujemną różnicę w premiach z opcji PUT.Inwestor osiągnie zysk, jeśli kurs euro spadnie poniżej poziomu 4,40, przy czym zysk jest ograniczony maksymalnie do 10 groszy. Gdyby kurs euro spadł poniżej poziomu 4,30, to wystawiona opcja PUT 4,30 będzie znosić zyski osiągane z kupionej opcji PUT 4,40.
Inwestor poniesie stratę, gdy kurs euro wzrośnie powyżej 4,60. Strata ta jest ograniczona do maksymalnego poziomu 10 groszy, gdyż dalszy mocny wzrost kursu euro powyżej poziomu 4,70 nie będzie generować strat na wystawionej opcji CALL 4,60. Kupiona opcja CALL 4,70 będzie bowiem stanowić ochronę.
Poniższy diagram przedstawia graficzną interpretację przedstawionej strategii spread PUT przeciwko spread CALL.

Jeśli w dniu wygasania opcji kurs EUR/PLN utrzyma się w przedziale 4,40–4,60 wszystkie opcje wygasną bez wartości i inwestycja zakończy się neutralnie. Inwestor nie poniesie straty, ale też nie osiągnie żadnego zysku.
Zyski się pojawią, gdy inwestor trafnie oceni sytuację i kurs euro zacznie spadać poniżej poziomu 4,40. W przedziale 4,30–4,40 inwestor osiągnie zysk. Maksymalny zysk jest ograniczony do 10 groszy i pojawi się gdy kurs spadnie poniżej poziomu 4,30.Straty będą, gdy inwestor pomyli się w ocenie sytuacji i kurs euro zacznie rosnąć powyżej 4,60. W przedziale 4,60–4,70 inwestor poniesie stratę. Maksymalna strata jest ograniczona do 10 groszy i pojawi się gdy kurs wzrośnie powyżej poziomu 4,70.
Gdyby w chwili gdy kursu EUR/PLN wynosił 4,50, inwestor zakładał dalszy wzrost notowań euro, zastosowałby strategię przeciwną – czyli spread CALL przeciwko spread PUT. Na przykład kupiłby opcję CALL 4,60, wystawiając jednocześnie opcję CALL 4,70 i dodatkowo wystawiłby opcję PUT 4,40, dokupując jednocześnie PUT 4,30.
Opisana powyżej strategia jest przeznaczona dla inwestorów wyznających zasadę „jedz małą łyżeczką”. Strategię tę stosuje się zwykle w horyzoncie miesięcznym. Czyli w chwili zawierania transakcji wybiera się opcje, o terminie wygaśnięcia jeden miesiąc.
Zakup opcji głęboko w pieniądzu
Ostatnią strategią opcyjną, którą postanowiłem zaprezentować w niniejszym artykule, jest strategia polegająca na otwarciu długiej pozycji w instrumencie bazowym z jednoczesnym kupnem opcji PUT głęboko w pieniądzu. Możliwa jest też odwrotna sytuacja – czyli otwarcie krótkiej pozycji w instrumencie bazowym z jednoczesnym kupnem opcji CALL głęboko w pieniądzu. Strategia jest bardziej efektywna, gdy kupowane opcje mają odległy termin wygasania (na przykład 12 miesięcy).Strategię tę stosuje się zwykle w sytuacji, gdy jesteśmy mocno przekonani co do trwałości trendu przez nas wyznaczonego. Strategia ta w trakcie rozwoju wydarzeń może przekształcić się w obronne strategie spread PUT lub spread CALL opisywane wcześniej.
Spójrzmy na konkretny przykład. W chwili gdy kurs USD/PLN wynosił 3,00 inwestor postanowił otworzyć długą pozycję futures, licząc na kontynuację trendu wzrostowego. W tym samym momencie zakupił opcję PUT 3,50 o odległym terminie wygasania (12 miesięcy). Premia czasowa przy takiej opcji stanowi ułamek premii wynikającej z wartości wewnętrznej. Warto jeszcze wspomnieć, iż tego typu opcje warto kupować u brokerów, którzy pobierają jedynie depozyt zabezpieczający i nie trzeba na początku płacić całej premii za opcję.
Przyjmijmy, iż za opcję PUT 3,50 inwestor zapłacić 60 groszy premii. Opcja ta daje prawo do odsprzedania dolarów po kursie 3,50. Jak widzimy efektywny koszt zabezpieczenia takiej inwestycji to jedynie 10 groszy.
Prześledźmy teraz dwa scenariusze. Pierwszy scenariusz – spadek kursu USD/PLN i trwałe odwrócenie trendu na spadkowy. Inwestor czeka do samego końca ważności opcji PUT i jeśli w dniu wygasania opcji kurs USD/PLN znajduje się poniżej 3,50, zamyka długą pozycję w kontrakcie futures wykonując posiadaną opcję PUT 3,50. Inwestor taki poniesie maksymalną stratę 10 groszy.
Ciekawszy jest drugi scenariusz. Jeśli bowiem kurs USD/PLN wzrośnie do poziomu 3,50, opcja PUT 3,50 stanie się opcją przy pieniądzu. Udział premii czasowej w całości premii jest wtedy wysoki. Przyjmijmy, iż opcja taka kosztuje wtedy 45 groszy (czas do wygaśnięcia wynosi 11 miesięcy). Inwestor sprzedaje tę opcję, odzyskując 45 groszy premii. Na opcji PUT poniesie więc 15 groszy straty. Ale w tym czasie długa pozycja futures przynosi 50 groszy zysku. Wynik netto tej inwestycji to 35 groszy zysku.
W tym momencie inwestor powinien kupić nową opcję PUT 4,00 wygasającą za 12 miesięcy. Odsprzedanie opcji PUT 3,50 i jednoczesny zakup opcji PUT 4,00 to znana już nam strategia obronna spread PUT. Kosztem 15 groszy podnosimy poziom zabezpieczenia o 50 groszy.
Proszę zwrócić uwagę, iż w razie kontynuacji trendu wzrostowego inwestor cały czas osiąga zyski z długiej pozycji futures. Ochrona długiej pozycji futures za pomocą opcji PUT głęboko w pieniądzu jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż ochrona za pomocą opcji PUT poza pieniądzem, czy też przy pieniądzu z uwagi na mniejszy efektywny koszt ubezpieczenia.Poniższy diagram przedstawia graficzną interpretację zastosowanej strategii.

Wszystkie przedstawione w artykule strategie są strategiami bezpiecznymi. W strategiach tych w momencie zawarcia transakcji inwestor z góry określa maksymalną stratę, jaką jest gotowy ponieść w razie pomyłki przy ocenie sytuacji rynkowej. Okazuje się, iż zwykłe opcje waniliowe pozwalają skutecznie wspomóc inwestora zarówno przy próbie osiągania zysków ze wzrostu wartości opcji, jak też przy zabezpieczaniu ryzyka na inwestycji w instrumencie podstawowym.
Strategie te mogą stosować zarządzający, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z opcjami. Nie trzeba wcale sięgać po egzotyczne odmiany opcji, by w profesjonalny sposób zarządzać swoim portfelem inwestycyjnym.
Jacek Maliszewski, główny ekonomista Alpha Financial Services
Tekst pochodzi z magazynu "Top Invest"